Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 16 2019

bleufi

W sumie nigdy nie zależało mi na przeżyciu scen z ckliwych komedii romantycznych. Poza jedną. Jest czasami taki moment. Jeden jedyny, kiedy widać kobietę wyzwoloną mimo, że świat jej się wali. Zawsze dążyłam do tego wizerunku.

W filmie jest to ukazane jako scena gdzie nasz bohater OGROMNYM ZRZĄDZENIEM LOSU ląduje pod oknem swojej niedoszłej dziewczyny. Obojętnie czy po rozstaniu czy po prostu jak się wszystko popieprzyło.

Jest noc, ona ma odsłonięte firanki i tańczy do swojego ulubionego kawałka. Tańczy tak jakby miało nie być jutra. Mimo, że jej świat się wali albo nie jest po jej myśli. To jest ten moment bezradności, kiedy człowiek walczy o ostatnie okruchy szczęścia najbardziej bezradnymi i irracjonalnymi zachowaniami. I wtedy zadaje sobie sprawę, że w sumie nie jest tak źle. Że ma siebie i to wystarczy.

Taki moment chciałabym przeżyć. Nie chodzi o sam moment tańca ale moment, kiedy ta osoba za którą uganiałam się tyle czasu widzi mnie w tym stanie nieważkości, chwytającą się ostatnich tchnień szczęścia i nadal trwa. Mimo wszystko.

- day 256

May 15 2019

bleufi
0020 438a 500
Reposted fromvaporous vaporous viablackheartgirl blackheartgirl

May 14 2019

bleufi
Ciało pamięta przelotny dotyk, parę godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach włosów, potu, wilgotności, przypływa znikąd w środku dnia. (..)
W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu. W życiu - tęsknotą.
— Magda Ryszko
Reposted frommalw malw viamyszkaminnie myszkaminnie

May 09 2019

bleufi
1519 5585
Reposted fromrosejalea rosejalea viadzony dzony

May 08 2019

bleufi
8687 4767 500
Reposted fromsoftboi softboi viaciarka ciarka
bleufi
1403 ff9a 500
:O !!!! Ojaaa
Reposted fromhormeza hormeza viaiammistake iammistake
bleufi
Nie chciałem spotykać żadnego starego znajomego. Takie spotkania są jeszcze gorsze od pogrzebów. To największa tortura - próba znalezienia kogoś, kogo kiedyś się znało, w obcej, nagle pojawiającej się zupełnie znikąd osobie, w prostych, uśmiechniętych zdaniach, udawanie kogoś, kim było się kilkanaście lat temu, wyłącznie po to, aby osiągnąć jakikolwiek pułap porozumienia. Ludzie znikają nawzajem ze swojego życia. Tak ma być. To naturalne. Z jakiegoś powodu się skasowaliśmy, więc teraz nie udawajmy, że się znamy, rozumiemy i mieszkamy na tym samym świecie, że mówimy tym samym językiem.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromnezavisan nezavisan viaPolina Polina

May 06 2019

1519 4126 500

Isabelle Adjani photographed by Jean-Claude Deutsch, 1973.

Reposted fromerial erial viakomplikacja komplikacja

May 05 2019

bleufi
8960 6511 500
Reposted fromEtnigos Etnigos vianowaczi nowaczi
bleufi
Znacie takich ludzi, z którymi nie widzieliście się całe wieki, a kiedy znowu się spotykacie, czujecie, jakbyście się w ogóle nie rozstawali? Trzymajcie się ich.
— Brittainy C. Cherry
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viadoope doope

April 30 2019

bleufi

Ja się przed Panem,
proszę Pana,
do naga rozebrałam.

I bez żadnej z masek,
wyprostowana,
z każdą ze swych blizn
przed Panem stałam.

Rozpinałam powoli
guziki strachu i rozczarowania.
Rozwiązywałam starannie
supełki zdradzonego zaufania.

Patrzył Pan na mnie
z niedowierzaniem -
bo któż na tyle ran zadanych
patrzyłby z pożądaniem?

Na nagie ramiona
gorycz wraz z włosami rozpuściłam.
Na nagich piersiach
ogół marzeń straconych utuliłam.

Ja się przed Panem,
proszę Pana,
do naga rozebrałam.

Ujrzał Pan wszystko:
to, czego chciałam,
tych, których kochałam,
to, czego się wstydziłam
i tych, za którymi tęskniłam.

I stoję przed Panem
nieco zrezygnowana -
bo jak po tym wszystkim
uwierzyć mam w Pana?

W szczerą chęć i oddanie,
Pana troskę,
pańskie zainteresowanie,
a przede wszystkim -
w to, że Pan ze mną zostanie?

— Biedrzycka
bleufi
Jak to się stało, że dopiero teraz, wczoraj wieczorem, w nocy,
przeniknęła mnie tak ostro myśl, że to wszystko co się ze mną dzieje
jest niepojęte dla mojego umysłu.
Nie pojmuję życia, nie pojmuję śmierci,
nie panuję nad swoimi snami, nie potrafię powiedzieć
co jest mną, a co nie jest
i pobudki moich działań są dla mnie tajemnicze.
Z przeszłości nie da się ułożyć nic składnego,
wybór tylko z pozoru należał do mnie.
Rzucona między potrzebę stałości
a chęć przekraczania tego co mi znane,
na przemian z bólem, to znów z ciekawą ochotą
odrywałam się od tego co zastane,
raz w gwałtownych smutkach,
to znów w przekonaniu, że idę za wyznaczonym mi losem.

Samotność tylekroć błogosławiona kiedy zdobywana z trudem,
narzucona na zawsze stała się brzemieniem,
które gasi nawet radość oczu. Gdzie jest łaska zachwytu?
Pełne oddania uniesienie?
— Julia Hartwig
Reposted frommadameimperfect madameimperfect viaciarka ciarka

April 27 2019

bleufi
Jak powiedzieć komuś, że był ktoś, kogo się kochało bardziej?
— Kasia Bulicz-Kasprzak - "Nie licząc kota"

April 24 2019

bleufi
8965 d2a8

March 31 2019

bleufi
"Samotność nie jest najgorszą rzeczą na świecie. Można chodzić do muzeum, rozwijać się i jeszcze, od czasu do czasu, pomyśleć sobie, jakie to szczęście, że nie jest się tym wychudzonym sudańskim dzieckiem z rojem much przylepionym do ust. Przygotowuje się listy rzeczy do zrobienia - ułożyć inaczej zawartość szafy z obrusami, nauczyć się na pamięć dwóch sonetów. Co jakiś czas człowiek robi sobie małe przyjemności: porcja lodów, koncert w wigmore hall. Tylko że zdarzają się takie ranki, kiedy budzisz się, patrzysz przez okno na jeszcze jeden przeklęty świt i myślisz: nie mogę tak dłużej. Nie mogę wstać i przez kolejne piętnaście godzin robić wszystko, aby tylko nie myśleć o samotności! Ludzie tacy jak sheba myślą, że wiedzą, jak to jest być samotnym. Przypominają sobie, jak to kiedyś, w 1975 roku, zerwali z sympatią i przez cały miesiąc, zanim nie spotkali kogoś następnego, byli zupełnie sami. Albo ten tydzień, który spędzili w bawarskim miasteczku, kiedy w wieku lat piętnastu odwiedzili swoją korespondencyjną przyjaciółkę o tłustych włosach i okazało się, że ładny charakter pisma jest jej jedyną zaletą. Ale nie mają pojęcia, czym jest długa sącząca się dzień po dniu prawdziwa samotność bez końca. Nie wiedzą, jak to jest, gdy głównym wydarzeniem weekendu jest wizyta w samoobsługowej pralni. Albo kiedy cały halloween spędza się w zaciemnionym mieszkaniu, ponieważ człowiek nie jest na siłach stawić czoła wygłupiającym się dzieciom, proszącym o cukierki. Albo gdy jest się narażonym na pełen współczucia uśmiech bibliotekarza, który, odbierając siedem książek wziętych tydzień wcześniej, mówi: "boże, ależ pani szybko czyta!". Nie wiedzą, co to znaczy, nie czuć nigdy na sobie czyjegoś dotyku. Doprowadza to człowieka do stanu, w którym przypadkowe muśnięcie dłoni kierowcy autobusu wywołuje prawdziwy wstrząs. Siedziałam na tylu ławkach parkowych, w tylu pociągach na tylu szkolnych krzesłach, czując w sobie tyle bezużytecznej, bezcelowej miłości, że chciało mi się wyć, wyć i umrzeć. O tym wszystkim sheba i jej podobni nie mają zielonego pojęcia."
Z. Heller
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
bleufi
Będziesz go miała dość. Będziesz chciała, żeby po prostu nic nie mówił. Czasami na niego spojrzysz i pomyślisz „mam dosyć!”. Będziesz krzyczała, kłóciła się z nim. Będziesz zła, że nie rozumie rzeczy najbardziej oczywistych i należy mu to tłumaczyć jak przysłowiowej krowie na miedzy. Czasami uciekniesz do przyjaciółki, aby od niego odpocząć. Czasami nie odpiszesz mu na wiadomość, nie odbierzesz telefonu, bo zwyczajnie nie będziesz miała mu nic do powiedzenia. Nie powiesz co jadłaś, jak spędziłaś dzień i czy ten film, na którym byłaś wczoraj w kinie był godny uwagi. Takie zachowania to coś normalnego. Jesteśmy tylko ludźmi, a dobieramy się z drugim, początkowo obcym nam człowiekiem i musimy zdawać sobie sprawę, że nie zawsze będziemy pierdzieć tęczą. Przyjdzie jednak szybko ten moment, w którym pomyślisz sobie, że kochasz tego nieidealnego człowieka, bo o to w tym wszystkim chodzi.
— "Czarne buty"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaiammistake iammistake
bleufi

SIEDZĄC, ZASTANAWIAŁAM SIĘ CZY TY PRZEZ JEDNĄ JEDYNĄ SEKUNDĘ ZATĘSKNIŁEŚ ZA MOJĄ OBECNOŚCIĄ , MOIMI ŻARTAMI, DZIWNYMI POMYSŁAMI, UŚMIECHEM, CZY PRZEZ TĄ JEDNĄ SEKUNDĘ POCZUŁEŚ TĘSKNOTĘ ZA MNĄ I POWIEDZIAŁEŚ SZEPTEM : "BRAKUJE MI JEJ" .

Reposted fromimyours imyours viaolvide olvide

March 30 2019

bleufi
Zawsze powtarzam, że nie wierzę w prawdziwą miłość, ale, że zostawiam drzwi uchylone, bo nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby ktoś zechciał pewnego dnia udowodnić mi, że się mylę
— Jay Asher
Reposted frompastelina pastelina viablacksadcat blacksadcat
bleufi
Chociaż ostatecznie na związek nas nie będzie stać I złamiemy sobie serce, niech skradziony weekend trwa (...) I przez przypadek za parę lat miniemy się ze sobą w czyichś drzwiach Chyba nosisz inny płaszcz, a ja nie przyszedłem tutaj sam.
— Dawid Podsiadło "Dżins"
bleufi

Świat ten patrzył na Paszczaka z żałością i oczekiwaniem, a Paszczak odpowiadał mu spojrzeniem pełnym paniki.

— Tove Jansson "Muminki. Księga druga"
Reposted fromrichardth richardth viaMsChocolate MsChocolate
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl